Wierszol wybrany
![]() |
Tu, na tym blogu, publikuje wówczas, gdy nie znajduje innej, niż WIERSZOL, możliwości wypowiedzenie tego co mi w duszy gra, i gdy ta MUZYKA domaga się zapisania. Nie obiecuje regularności wpisów. Dlatego zachęcam do skorzystania z subskrypcji - dzięki czemu WIERSZOL znajdzie się w Twojej skrzynce pocztowej. Pozdrawiam Witold Skaczkiewicz |
Szanowna Pani ELA SIDI,
jakiś czas temu zostałem uhonorowany przyznanym mi przez Bobe Maise http://bobemajse.blogspot.com/ wyróżnieniem BEST BLOG.
Dzisiaj przekazuje to wyróżnienie Pani.
Z wypiekami na twarzy przeczytałem wszystko, co Pani napisała na swoim blogu http://gojka.blog.onet.pl/ i proszę by Pani zechciała przyjąć ode mnie ten wyraz szacunku dla Pani i tego jak Pani myśli, czuje, pisze.
Jest Pani jednym z tych ludzi dzięki którym świat staje się lepszy.
Witold Skaczkiewicz
|
|||||
|
|||||
| Urodziłaś się 14 dnia miesiąca siwan Ja urodziłem się 19 czerwca… … To było wiosną? Czy już było lato? Pąki drzew Pewno już w liście Przemienione Wokół zapach Kwiatów Wystawiających Lica do słońca. Pszczoły, Pierwsze motyle Czy dlatego Podobnie czujemy? … Czy dlatego Podobnie ocieramy pot z czoła Gdy ciężar zbyt wielki? Czy dlatego Podobnie łza Spływa nam po twarzy? … Zapewne o wielu sprawach Myślimy inaczej. Zapewne wiele nas różni… … Bo to wartość niezwykła Różnić się By się połączyć… … Cieszy mnie rodząca się przyjaźń… … Cieszy mnie że jesteś! Bo nie tak dawno temu Pewni ludzie Zdecydowali, Że nie mamy prawa się Urodzić. |
|||||
|
|||||
| You was born the 14th day of the sivan month I was born on the 19th of June… … It was the spring? Or maybe it was the summer? Surely the buds of the trees Already into the leaves Transfigured Around the smell Of the flowers Exposing Faces to the Sun. Bees, Firs butterflies That’s why We are feeling alike? … That’s why We are brushing the sweat from the forehead When the burden is too big? That’s why The tear Flows down our faces alike? … Probably we think differently About many things There are surely many things differ us… … Because it is the amazing value To differ But also to join together… … I am delighted nascent friendship… … I am happy you are there! Because Not so long ago Some people Made a decision We are not allow To born. |
|||||
| *** | |||||
Zaproponuj przekład – הצע תרגום |
|||||
Zaproponuj przekład – Übersetzung vorschlagen |
|||||
Zaproponuj przekład – Предложите перевод |
|||||
| INNY JĘZYK – Zaproponuj przekład | |||||
| Next >>> |
Wiosenne słońce – RENGA

Zapraszam do pisania Rengi. Oto nieśmiałe hokku /5-7-5/ i wakiku /7-7/; co prawda wg. tradycji hokku powinien napisać zaproszony wyjątkowy gość, a ja- gospodarz dodać wakiku, lecz potraktujmy to eksperymentalnie… Zaproście swoich znajomych, wysyłajcie do nich maile, smesy, piszcie do nich listy, zawiadamiajcie na facebooku, blipach i innych!… Niech to będzie uczta. Poeci wszystkich krajów łączcie się
/oczywiście następne strofy 5-7-5 i 7-7, aż do wyczerpania/.
Wiosenne słońce
Budzi senne motyle
Płaczący sopelNieśmiałe ptasie głosy
Czekają pierwszych liściWoń ziół ukrywa
Biała kołdra ze śniegu
Serca nie grzeje by TerkaGołe ramię gałęzi
Pierzastą kołdrę zrywa by nutkaBezwstydną nagość
Pryszczaty przystojniaczek
Światu odkrywa by Witold SkaczkiewiczNiegorącym oddechem
Rozgrzewa martwą ciszę by nutkaDrżeniem ożywia
delikatne pąki – puch
sypiąc na ziemię by mala2gosA za drzewem myśliwy
Na dogodny strzał czekał by Witold SkaczkiewiczWtulony w szarość
uśpionego świata, czas
mierzył szelestem by mala2gosciosu drapieżnych skrzydeł
danego głodnym zmysłom by nutkahuk przełamuje
sztywną kartę milczenia
samotność bieli by rosanapięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzynyby mala2gos I wtedy przed nim
Bezbronna, całkiem naga
Rusałka polna by Witold SkaczkiewiczWymaga dostrojenia
Kaprysi mała, zwiewna by nutkaZłapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łzaby mala2gos bezbarwna źdźbło porusza
…………………………. by nutka
Krople upuszcza – Haiku
Lodowy sopel
Krople upuszcza
Łzawiące oko
Rozkołysały niebo – Haiku
HAIKU to cudowna zabawa – gra słów i znaczeń.
Czy TO…
Podmuchy wiatru
Rozkołysały niebo
Nasze marzenia
Jest tym samym co TO?…
Nasze marzenia
Rozkołysały niebo
Podmuchy wiatru
Zapiszmy to w sposób tradycyjny:
To?
PODMUCHY WIATRU ROZKOŁYSAŁY NIEBO NASZE MARZENIA
Czy to?
NASZE MARZENIA ROZKOŁYSAŁY NIEBO PODMUCHY WIATRU
ECE HOMO – Requiem aeternam dona eis Domine et lux perpetua luceat eis… 012 – Kamień na macewie…
Kamień na macewie… /*
Gdy w pustych miejscach
Potrzebę obecności odczuwam
Rysuje twarze na kamieniach.
Wystawiam do słońca
Tych,
Co grobu własnego nie mają.
Tych,
Których ciało dym krematorium
Wokół ziemi rozrzucił.
…
Oto mój,
Kamień…
…
Kamień na macewie…




*/ Wiersz został zainspirowany wpisem „„Niech dusza jego…” na blogu Bobe Majse.
**/Na kamieniach rysuje od 1987 roku. Pierwsza praca zatytułowana „Absolutna cisza na Placu Niebiańskiego Spokoju” – /kopiec zrobiony z małych kamieni/ została skradziona /zabrana bez mojej wiedzy/ z wystawy w BWA w Poznaniu przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Po fakcie kradzieży, zaproponowano mi co prawda jakieś symboliczne pieniądze, lecz gdy odmówiłem /podwajając stawkę/, dostałem rachunek „za magazynowanie pracy”
. Od tamtego czasu powstało wiele rysunków, znaczna część nie zdokumentowana.
„
Taflę wody porusza – Haiku
Wiosenna słota
Taflę wody porusza
Lecący motyl
Pewien doktor – Limeryk
Uwielbiam limeryki.
Ten napisałem dawno; jedyny który zapamiętałem… Czasami go sobie przypominam, dziś pod wpływem Ori

Pewien doktor
Hałasem przejęty
Wszystkim obcinał
Scyzorykiem pięty.
Ach! Uważajcie na palce
Wy obrzydliwi padalce
Bo jestem chwilowo
Bardzo zajęty.
Zamarznięte jezioro – Haiku
Przebiśnieg ujrzał
Zamarznięte jezioro
Czeka na wiosnę
Kołysze się na fali – Haiku
Promień księżyca
Kołysze się na fali
Zagubiony ptak


















