Rozkołysały niebo – Haiku
15 Luty 2010
HAIKU to cudowna zabawa – gra słów i znaczeń.
Czy TO…
Podmuchy wiatru
Rozkołysały niebo
Nasze marzenia
Jest tym samym co TO?…
Nasze marzenia
Rozkołysały niebo
Podmuchy wiatru
Zapiszmy to w sposób tradycyjny:
To?
PODMUCHY WIATRU ROZKOŁYSAŁY NIEBO NASZE MARZENIA
Czy to?
NASZE MARZENIA ROZKOŁYSAŁY NIEBO PODMUCHY WIATRU
19 komentarzy
leave one →











Otwierasz komentarze, a tam znowu ja. Nuda. Trudno, cierp. TO nie jest tym samym, co TO, to oczywiste. Ja wybieram zdecydowanie Podmuchy wiatru rozkołysały niebo nasze marzenia. Bo tak, gdybyś pytał o uzasadnienie. Bo smutek we mnie, czyli podmuchy wiatru rozkołysały niebo. Marzenia nie raczyły tego zrobić.
Pozdrawiam:-)
No to by smutki na bok – limerykiem w nie!!!
Niezupełnie – ona nie była taka trusia! Gdy mąż bowiem:
Dobrej nocy:-)
Pozdrawiam, zasypana.
P.S. Miejscowość Dzbądz jest prawdziwa. mam słabość do tej nazwy;-)
Dziendobrywieczór. Nie pozbędę się marzeń, choćby śmiesznych, ale moich…wiatr podpowie mi, ale nie muszę go słuchać, chyba, że po swojemu.
Pozdrawiam…bałaganu nie będę robić
Bałagan mile widziany, zapraszam.
Mój kamień jest przezroczysty…a przez to uciążliwy…otwarty , a mimo to zamknięty…
)((:
Panie Witoldzie, Pan pozwolił mi na otwarcie…więcej nie mogę…za niskie tony (!) wyżej , wyżej potrafię
P.S.
Uwielbiam bałagan, w nim się odnajduję, ale są granice…Pan to czuje
Pani Nutko Szanowna,
“Mój kamień jest przezroczysty…a przez to uciążliwy…otwarty , a mimo to zamknięty” zagadka godna mistrzów Zen. Rozgryzajmy zatem: przezroczysty kamień który spełnia podane przez Panią warunki to oczywiście SZYBA, szkło jest bowiem kamieniem… Ono również zamyka “udając” że go nie ma. Czy znalazła się Pani wewnątrz szklanego klosza?
Skoro operuje Pani niską skalą, warto zamiast kusić się na wysokie spróbować jeszcze niższe tony… Zapewne wie Pani, że w przeciwieństwie do tonów wysokich które rozchodzą się kierunkowo, tony niskie rozchodzą się we wszystkich kierunkach.
Z żalem wyznaje że nie znam granic bałaganu. O czym świadczy każde miejsce w którym przebywam dłużej niż 15 minut.
Pozdrawiam,
w.
O matko, tu ludzie są!!!
Kryste Jelejzum… ZANIEMÓWIŁEM
Zmykam zatem…
Ori, drodzy Przyjaciele,
wybaczcie, zdradzam Was z Lucyna… Pisałem o tym na FB, i tu poproszę o wybaczenie.
LUCYNA to trzydziestoparoletnia kobieta z małego miasteczka, rozwiedziona z psychopatycznym mężem, z dwojgiem dzieci rozpoczyna nowe życie. Lecz zostaje bez pracy i bez środków do życia. Sytuacja zmusza ją do tego, iż zawiesza swoją moralność i zaczyna od swoich partnerów seksualnych brać pieniądze, by przetrwać. Przeistaczam się zatem w kobietę, starając się ZROZUMIEĆ i ufny w swój talent
zrobić z tego interesującą opowieść ociekającą seksem i ciekawymi z tego wynikającymi ludzkimi problemami. Niby nic nowego pod słońcem i dlatego jest WYZWANIE.
Panie i Panowie reżyserzy, niebawem ogłoszę przetarg na realizacje tego scenariusza
, Informuję uprzejmie, że można z tego zrobić zaje…… film.
Pozdrawiam,
w
ps.
Było by mi bardzo miło jakby tu forum limerykowe się zrobiło.. Zapraszam, piszcie kochani piszcie..
ps 2.
Ale tego sobie odmówić nie mogę bo ze Dzbądzem …:)
Serdeczności,
w.
Tak sie to kończy, o niewierny!
Nie porzucaj zatem Ori,
bo i ona zginie w glorii:-(((