Wiosenne słońce – RENGA

Zapraszam do pisania Rengi. Oto nieśmiałe hokku /5-7-5/ i wakiku /7-7/; co prawda wg. tradycji hokku powinien napisać zaproszony wyjątkowy gość, a ja- gospodarz dodać wakiku, lecz potraktujmy to eksperymentalnie… Zaproście swoich znajomych, wysyłajcie do nich maile, smesy, piszcie do nich listy, zawiadamiajcie na facebooku, blipach i innych!… Niech to będzie uczta. Poeci wszystkich krajów łączcie się
/oczywiście następne strofy 5-7-5 i 7-7, aż do wyczerpania/.
Wiosenne słońce
Budzi senne motyle
Płaczący sopelNieśmiałe ptasie głosy
Czekają pierwszych liściWoń ziół ukrywa
Biała kołdra ze śniegu
Serca nie grzeje by TerkaGołe ramię gałęzi
Pierzastą kołdrę zrywa by nutkaBezwstydną nagość
Pryszczaty przystojniaczek
Światu odkrywa by Witold SkaczkiewiczNiegorącym oddechem
Rozgrzewa martwą ciszę by nutkaDrżeniem ożywia
delikatne pąki – puch
sypiąc na ziemię by mala2gosA za drzewem myśliwy
Na dogodny strzał czekał by Witold SkaczkiewiczWtulony w szarość
uśpionego świata, czas
mierzył szelestem by mala2gosciosu drapieżnych skrzydeł
danego głodnym zmysłom by nutkahuk przełamuje
sztywną kartę milczenia
samotność bieli by rosanapięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzynyby mala2gos I wtedy przed nim
Bezbronna, całkiem naga
Rusałka polna by Witold SkaczkiewiczWymaga dostrojenia
Kaprysi mała, zwiewna by nutkaZłapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łzaby mala2gos bezbarwna źdźbło porusza
…………………………. by nutka











Moja propozycja:
Woń ziół ukrywa
Biała kołdra ze śniegu
Serca nie grzeje
Pozdrawiam
Terka, dziękuje! Śliczny!
A teraz czekamy na 7-7
Wiem, nie powinnam, jako niepoetka, ale :
Gołe ramię gałęzi
Pierzastą kołdrę porwie
Wspaniale, no i od tej chwili stała się Pani Poetką. Gratuluje
.
Bawmy się dalej. Teraz 5-7-5…
Dziękuje i proszę o jeszcze,
pozdrawiam
w
Nie mogę… Nie mogę się oprzeć by nie dodać…
Bezwstydną nagość
Pryszczaty przystojniaczek
Światu odkrywa
Zatem teraz 7-7
Może tak?
Niegorącym oddechem
Rozgrzewa martwą ciszę
Zaczynam odczuwać twórczą zazdrość… Pani skromność… I talent… Podziwiam.
w.
Panie Witoldzie, dziękuję za ciepło w słowach żartobliwie ujętych
Pozdrawiam niedzielnie.
Drżeniem ożywia
delikatne pąki – puch
sypiąc na ziemię
Witaj serdecznie . Twoja obecność dodaje temu miejscu smaku. Nie odchodź zbyt daleko, na zbyt długo
Pozdrawiam
w.
dziękuję
nie wiem czy tak się da…
również pozdrawiam
m.
A zza drzewem myśliwy
Na dogodny strzał czekał
Wtulony w szarość
uśpionego świata, czas
mierzył szelestem
wyczulony na odgłos
rozpostartych ptasich piór
oddychał szeptem
rankiem w wiosennym słońcu
początek drogi
Houston, we`ve had a problem!
Podstawa RENGI to dopisywanie po jednej strofie.
Te same zasady nakazują prowadzącemu /gospodarzowi/ dokonać wyboru. Zatem wybieram pierwszą strofę, znakomicie nawiązująca do poprzedniej. Pozostałe z żalem odrzucam.
Serdecznie pozdrawiam
w.
cyt. “wyczulony na odgłos…” – jakie to bajeczne. Szkoda, że jest Pan taki surowy
Coś wymyślę, ale to nie będzie tak cudownie “obrazowe”.
Moje bojowe nastawienie podyktowało mi takie oto słowa :
ciosu drapieżnej kropli
danego głodnej ziemi
Wszelkie poprawki mile widziane
RENGA z założenia zakłada współpracę i współbycie! I teraz jest okazja…
Ów zaś, zapewne, padł jak ścięty pod tym “ciosem”…
Szczerze mówiąc, odczuwam pewien niepokój związany z “ciosem drapieżnej kropli”. Choć niewątpliwe Klaudiusz krople trucizny wlał do ucha ojca Hamleta.
Coś w tym jest
Zatem poczekajmy, cóż na to POECI. Może popracują nad tym wersem.
Serdeczności
w.
huk przełamuje
sztywną kartę milczenia
samotność bieli
Witam serdecznie, i dziękuję za odzew. Mam nadzieję, że pozostaniesz…
.. na dłużej!
Goraco pozdrawiam
w.
Rosa, przypieczętowała wers nutki, Szanowni Poeci nie dali się wciągnąć w dyskusje
, zatem RENGA toczy się dalej.
Dziej się zatem Poezjo!!!
//Oj, coś mi się wydaje, że już się dzieje wcale nieźle!//
PS.
Mimo wszystko zapraszam do “dyskusji” z nowymi wersami, nie chodzi tu przecież o jakąś tfuu.. konkurencję, lecz o nią, o piękną pannę POEZJE.
Serdecznosci
w.
Ach Witoldzie, nie wykluczajmy konkurencji tak do końca! W końcu wielcy nasi wieszcze – pan Mickiewicz jak i Słowacki – w duchu konkurencji (jak i niebyt gorącej sympatii, lecz ten szczegół pomińmy) stworzyli tak wiele wiekopomnych dzieł!
Oczywiście w porównaniu z ich tworami nasza praca to jedynie zabawa, ale… Warto doskonalić swoje słowa pod wpływem innych, nieprawdaż? Do tego przyjacielska atmosfera – czyż początkujący poeta może chcieć jeszcze czegoś więcej?
Pozdrawiam serdecznie.
Zanim się posuniemy dalej zrobiłabym jednak pare poprawek…ale to tylko moja propoyzcja..
przede wszystkim zmieniłabym jednak – ciosu drapieżnej kropli … – na – ciosu drapieżnych skrzydeł danego głodym zmysłom – ale jeżeli jest za późno to jest za późno…
Po za tym chyba trzeba by było popracować nad czasem – powinien być teraźniejszy bo tak się zaczyna…. więc zamiast – Pierzastą kołdrę porwie – może mogłoby być – pierzastą kołdrę kradnie albo zrywa? no i trzeba zmienić czekał na czeka i mierzył na mierzy….
acha i jeszcze chyba powinno być – a myśliwy ZA drzewem – mała literówka się wślizgnęła..
wybaczcie proszę krytykę – ale skoro ma być współpraca – to może mi wybaczcie…
Pozdrawiam serdecznie.
no i dopisałabym
napięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzyny
Mądra dyskusja nie jest oczywiście krytyką, a nawet gdyby była to nie jest krytykanctwem
.
Zatem, każda uwaga ważna i cenna. DZIĘKUJĘ.
Bijąc się w pierś i kajając, uważam, że zbyt szybko wpisuje, lecz takie prawa rozpędzania lokomotywy.
Cóż, musimy potraktować to co zapisane jako skończone i napisane na papierze, zatem, odważę się tylko, wydrapać jedno z z “zza”.
***
Aby nie uciekło tu przypomnę.
Szanowne Panie i Panowie, wielbiciele bezwstydnej w swym pięknie Poezji, wersem ostatnim jest :
napięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzyny
podane wyżej przez mala2gos.
Cóż Wy na to?
Serdecznie pozdrawiam
w.
Chyba zwolnilam bieg poezji.. przepraszam!
wybaczcie mi piszcie a ja juz sobie pomilcze!!
Na milczenie nie ma zgody. Ja zwolniłem, bo to i poniedziałek, i Szanowni Poeci ośmielić się trochę muszą i do Rengi trochę przyzwyczaić.
Poczekajmy do wieczora.
Dziękuję Pani za podpowiedź
Pozdrawiam
Pani Witoldzie, proszę o kosmetykę wersów
„…kołdrę zrywa”
„ciosu drapieżnych skrzydeł
danego głodnym zmysłom”
jak ta zmiana cudownie współgra/współbrzmi z pozostałymi strofami.
Pozdrawiam
ups “e” mi uciekło
przepraszam
jejku.. gdzie? Bom ze starości oślepł chyba
I co ja mogę biedny samczyk zrobić, gdy kobiety do kosmetyki wzywają? Biorę gumę…
I zapraszam do 5-7-5 po wersie mal2gos:
napięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzyny
Serdeczności
w.
Zostałem zgwałcony acz niepohańbiony
. – Czy poprawki które naniosłem oddają ducha wg. życzeń autorów, czy korzystając ze mego zgwałconego stanu, coś jeszcze mam poprawić?
Zatem teraz 5-7-5 i dziej się Poezjo!
Niech następne strofy swą wieloznacznością powodują drżenie
Gorąco wszystkich pozdrawiam
w.
Proponuje na rozgrzewkę taki oto wers:
I wtedy przed nim
Bezbronna, całkiem naga
Rusałka polna
Oczekuje, do wieczora, innych propozycji
No prosze! z pokora przyjmuje tytul wybrednej krytykantki… no i skoro juz go mam to… dla mnie “naga’ nie zostawia nic wyobrazni.. nie porusza. Zmienielabym na cos bardziej tajemniczego na przyklad “oszroniona” albo “i zalotna” albo lepiej jeszcze “i kuszaca”…
Naga to naga, naga może być zalotna, kusząca, choć nie jestem pewna czy może być oszroniona. Lecz kusząca, nie musi być naga. Jestem za pozostawieniem wersu w takim kształcie jaki podał p. Witold.
Poszłam sobie na chwilę, gdyż z powodu smutkow musiałam, a tu proszę, jaki tłok!
Zamiast łzy ronić, skupiasz krąg poetek!
“Rusałka naga” na rozgrzewkę teraz, w lutym?
Muszę najpierw pomyśleć o rozgrzaniu bacy naszego i zabezpieczyć los Ludmile.
Pozdrawiam, póki co, bardzo gorąco.
Cóż ja mogę na to, że jestem mądry, inteligentny, wysoki, przystojny, pachnący, elegancki, pracowity etc, etc – a do tego wszystkiego BARDZO SKROMNY? Toż to oczywiste, że za takim to…
Serdeczności, uściski i proszę, nie oddalaj się za daleko.
w.
Wymaga dostrojenia
Kaprysi mała, zwiewna
Dziękuję za “wyprostowanie”
Pozdrawiam
ale te wersety sa swietne! brawo!
O do licha… Jak tak dalej pójdzie to niejaki Giovanni Boccaccio, będzie mógł nam “buty czyścić”
Sądziłem, że mi Państwo pospolity łomot sprawicie, za te romantyczne uniesienia, a tu nie, a nawet nutka, twierdzi, że ową rusałkę, to jak lutnie, dostroić trzeba, kapryśna jest paskuda a na dodatek zwiewna
Jako się rzekło, czekam do wieczora, na słowa wybrednej lub nie, ale zawsze krytyki.
UWAGA!
Słowa uznania i uwielbienia, przyjmę z rumieńcem zadowolenia.
Ciepło idzie, odwilżowo jest – zatem gorąco pozdrawiam
w.
“Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgodzić trzeba”
Poeci zdecydowali, ja dopisałem. Ciekawość, co też będzie dalej zapewne nie pozwoli mi zasnąć, wiec w dzień będę odsypiał
; i dobrze się składa, bowiem następny wers 5-7-5 – będzie miał szansę zostać omówiony i przeanalizowany przez Szanownych Poetów do jutrzejszego wieczora.
Zatem Szanowni Państwo – do klawiatur
, i zwołajcie swoich znajomych…
Wiele serdeczności dla Poetów i Czytelników.
w.
strzała Amora
przeszywa myśliwego
ognisty sopel
Witaj Poeto. Bardzo się cieszę widząc wreszcie mężczyznę
Ogólnie wydaje mi się to niezłe, lecz nawet solidarność plemników, nie pozwoli na zaakceptowanie ostatniego wiersza “ognisty sopel”. Sopel otworzył RENGĘ… i przywołanie go tu nie wydaje się uzasadnione. Warto by chyba nieco to przepracować.
A co na to przemiłe Panie?
Serdecznie pozdrawiam.
w.
Może tylko dodam, tytułem komentarza: to są dwa różne sople, każdy z nich mówi o czym innym. Ten mój skromny sopelek, przeszywający serce myśliwego, miał wyrazić dwie strony miłości, w której sidła myśliwy właśnie wpadł (sic!). Dodatkowo sądzę, że pozwala ten zwrot na dowolną kontynuację, która albo pokaże lodową stronę uczucia, albo jego płonącą, “szczęśliwą” formę.
Pozdrawiam,
Horacy Potoczny
Ha! Wyjaśnienie oczywiście potwierdza wyraźne intencje autora. Lecz niefortunnym wydaje się powtórzenie wyrazu “sopel” i gramatyczna /a nie poetycką/ wibracje którą powoduje. Powoduje też odczucie, że bogaty w słownictwo poeta, poszedł na zbyt wielka łatwiznę
. Sądzę z warto, bo pomysł jest świetny, jeszcze nad tym popracować. Wers ten, jako samodzielne HAIKU, jest doskonały Tu w Rendze, spróbujmy oddać to samo, lecz bez powtarzania “sopla”.
Tako rzecze Poezja…
Wiele serdecznosci.
w.
PS
Pozwalam sobie na sugestie, tak z marszu.. na przykład:
Strzała Amora
Bezszelestnie przeszywa /bezboleśnie rozpala/ [Ogniem roztapia lody]
Rozgrzewając lód /lodowaty wzrok/ [Płonie i gaśnie]
w.
Na raz wstrzymany oddech
) Panie Witoldzie, sopel wisi mi nad drzwiami, że tak powiem, wejściowymi. Jakie zagrożenie z jego strony mam…takie na ile sobie pozwolę
)
Na dwa nie ma wydechu
Pozdrawiam
Chylę czoła przed Panem, że jest Pan w stanie tak z marszu sugestiami rzucić… Jednakże te, niewątpliwie mądre, wersety nie wyrażają dokładnie tej myśli, którą chciałbym wyrazić, są jej bliskie, lecz nie do końca.
Były jednak niezmiernie pomocne w odnalezieniu formy, która może Pana usatysfakcjonuje:
strzała Amora
przeszywa myśliwego
płomieniem lodu
Co Pan o tym sądzi?
Dziękuję za rady, pozdrawiam,
Horacy Potoczny
Przemiły Pan Horacy postawił mi problem, istotny.
Oto zadałem sobie pytanie: Czy Jej Królewska Mość POEZJA jest do tego, by dokładnie wyrażała myśli autora???
Co państwo o tym sadzicie?
w.
Panie Witoldzie, Pana pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, ale co do słów Pana Horacego proponuję :
naraz wstrzymany oddech
na dwa brak uniesienia
Teraz czekam na “obicie”
Panie Potoczny, sopel czy też, jak Pan określasz,,sopelek” falliczną krzyczy niemocą. Ogień nie przygasł, ale las od niego nie spłonie, ni ziemia nie zadrży.Po co na siłę doszukiwać się związku erekcji z erupcją?
Może tak bardziej w bursztynowy świerzop?
a dzięcielina
a gryka jak śnieg biała
stoi i pała
Jejku jejku, Jej Wysokość Poezja budzi namiętności
.
I dobrze, niech sobie budzi.
A ja się chwilowo zdrzemnę, z nadzieja, że po zakończeniu tygodnia, Poeci znajda chwilę na RENGĘ.
Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do kłótni, bo w dobrej sprawie
w.
Panie Witoldzie, czy wiosnę można upokorzyć? Ona szalona jest, jak chaos…uporządkowany. Zero kłótni
Pozdrawiam
Upokorzyć?
Poezja, to wredna małpa, pozornie łatwa, a co najgorsze zasadza się w naszych emocjach, a i Poeci to ludzie wrażliwi.
Zawsze mi się wydawało, że zdrowa pokora pokoro wobec niezwykle trudnej materii polega na tym, iż zachowując pełny szacunek do siebie dajemy z siebie więcej niż wszystko. A to wyłącznie dla naszego dobra…
RENGA, ów wymyślony przez Japończyków sposób spędzania czasu, zasadza się na współbyciu i współtworzeniu w sięganiu po zaszczyt dotknięcia tej tu najważniejszej – JKM POEZJI… A z królowymi to już tak bywa, czasami by zasłużyć na muśniecie opuszkami palców, trzeba się wiele nacierpieć i POKORY nauczyć – również wiosną.
Oczywiście nie ma nic gorszego, od upokorzonej wiosny, bo wówczas ona, egoistka, myśli wyłącznie o sobie a nie o KRÓLOWEJ
Nie ma nic bardziej twórczego od zdrowego sporu, kłótni w SZTUCE. Nie słyszałem by przez to jaka wojenkę wywołano…
Serdecznie pozdrawiam i zachęcam… Kłóćmy się, dla dobra…
.
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
opps – przepraszam – powinno byc:
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrganej łzy
RENGA nabiera rumieńców…
Zapisałem się w scenariuszu filmu LUCYNA, jak pewno wspominałem, rzecz o kobiecie która zmuszona okolicznościami życia decyduje się brać od swoich partnerów pieniądze; niby samo życie, lecz by z tego powstał film taki jaki chcę zobaczyć, oprócz cierpienia splaśnietej pupy, odrywa mnie od innych ulubionych zajęć.
Z tego też powodu, nie zauważyłem komentarzy Pani nutki, które worpress władował, nie wiedzieć dlaczego, do spamu. Za co w imieniu KRÓLOWEJ, swoim własnym i worpressu, serdecznie przepraszam. Przywróciłem je przed chwilą.
Jutro postaram się podsumować nadesłane propozycje.
Serdecznie pozdrawiam WSZYSTKICH WSZYSTKICH WSZYSTKICH!
w.
PS.
P. nutka,
a co Pani sądzi o “rozedrganą łzą”?
w.
rozedrgana łza…mandolina…to ja
Kiedyś miałam zrywkę, a w niej majątek cały
Teraz porwał ją wiosenny wiatr
Czas się zbierać:)
P.S.
Czas się zbierać
Pozdrawiam jako bałaganiara
I oto stanąłem na rozdrożu, z jednej strony miłość własna Poetów, z drugiej KRÓLOWA, Jej Najwyższa Mość POEZJA a z boku ja, robaczek maleńki…
Cóż wybrać?
Skłaniam się do wersu Pani mala2gos
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
wybierając pierwszą wersję, a to dlatego, iż owa “rozedrgana łza” stwarza więcej możliwości nawiązania w następnym wersie.
Co Pani na to?
Co Państwo na to?
Serdecznie pozdrawiam
w
PS.
„Jeśli chcesz bym płakał, niech ciebie
Najpierw boli”
takie to słowa napisał w LIŚCIE DO PIZONÓW /De arte poetica/ Quintus Horatius Flaccus.
w.
Pani to nie wiem co na to, ale ja przyjmuję – w imię POEZJI, oczywiście.
Bardzo poważne narady w tzw. realu wyłoniły kolejny wers RENGI.
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
Zatem teraz 7-7.
Serdeczności
w.
To jest zbrodnia! Pan ma wsparcie ! A ja
proponuję tak :
Drganie jej porusza źdźbło
poezja i muzyka
Pozdrawiam w zabawie na 5 i na itd.
„Jeśli chcesz bym płakał, niech ciebie
Najpierw boli”
- to jest głos SADU…on do mnie przemawia, a nie… uzasadnienia nie będzie
Szanowna Pani nutko,
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
Drganie jej porusza źdźbło
poezja i muzyka
Owa łza, już jest ROZEDRGANA, Jej Królewska Mość POEZJA, zwraca mi uwagę, że użycie wyrazu DRGANIE, jest niezbyt fortunne
, może by warto jeszcze nad tym popracować???
Serdecznie pozdrawiam,
w.
Poniosły mnie emocje. Dobrze, że niezbyt wysoko

Panie Witoldzie, Pan zmuszony jest ,jako gospodarz , panować nad porządkiem. Niewdzięczna to rola, szczególnie kiedy trafi się taki cudak, któremu należy się lanie. Taka forma wychowawcza ma zalety, że tak powiem, same plusy, zwłaszcza kiedy cudak dopiero się uczy.
Teraz siadam i w ramach nauczki tak ze sto razy napiszę “bądź grzeczna” , tylko , żeby mi ręka nie zadrżała przy literze “c”. Obiecuję się skupić
Dziękuję Panu za chwile uśmiechu.
Życzę miłego dnia
Szanowna Pani nutko, ze szczerego serca odradzam marnowanie inkaustu na tego rodzaju piśmiennictwo. Radzę //jeżeli Pani pozwoli// by szerokim pędzlem napisać na ścianie: BĄDŹ GRZESZNA, bo to w Pani siedzi i jęczy. Poza tym z grzechu dwie wartości wychodzą: radość grzeszenia i pokuta /która sama w sobie może być interesująca
/. Natomiast żyć bez grzechu… Toż to lepiej od razu strzelić sobie w łeb z łuku.

w.
Skąd Pan wiedział, że jestem w trakcie malowania ścian pokojowych
Quintus Horatius Flaccus ma oczywiście rację, albowiem każe on PRZEŻYĆ Poecie stan, który zamierza opisać.
Wielokrotnie tłumaczyłem, szanownym Poetom, którzy prosili mnie bym wypowiedział się temat ICH utworów, że w JKMości POEZJI chodzi o to, by tworząc wierszol o miłości, nie używać żadnego z wyrazów “kocham”, “miłuję” etc. lecz by owo “kocham” wynikało z przemyślnie użytych słów oddających INDYWIDUALNY smak, kolor i muzykę owego stanu.
Na cóż bowiem pisać wierszole, gdy wystarczy napisać na murze “Kocham Zuzę!” .
w.
WIEM, że mi Pan wybaczy niezdarność. Poetką nie jestem i na pewno nie będę. To WIEM na pewno. Może “Zuzą” ? Nie, nie tak.
dlatego uzasadnień nie będzie
zbyt wiele ich napisałam DOSŁOWNIE
Nie tu, i nie teraz. WIEM, zbyt daleką robię odskocznię. To z mojej strony nieuczciwe. Tak się nie robi, ale to jest ponad mną, dlatego każda poprawka jest dla mnie, jako niepoetki, ważna. WIEM, że to nieważne
WIEM. Jeśli zamieszanie wprowadziłam, to przepraszam…jakieś bezdźwięczne fale mnie unoszą, to one winne, nie ja 
P.S.
Zapomniałam wszystko, po wstrząsie
Pozdrawiam wiosennym ciepłem
Pani nutko Szanowna,
nie warto się tak bardzo skupiać na sobie.
Albowiem SZTUKA, każda sztuka, to wyraz INDYWIDUALNY. To co tu się dzieje, to również wielce ciekawa obserwacja, i z niej wynikające pytanie: Czy człowiek ZACHODU nie jest czasami zbyt wielkim indywidualistą, w przeciwieństwie do człowieka WSCHODU, tego który stworzył Renge, dla którego wspólny cel jest ważniejszy od własnej neurotyczności? A zatem czy można być INDYWIDUALNYM wsparciem wspólnej całości?
Pani “niepoetka”???. Szanowna Pani, jest pani Poetką i to bez dwóch zdań. Ma Pani piękną wyobraźnię, a co najważniejsze to Pani po prostu CHCE i to wystarczy. Ja w swojej BEZCZELNOŚCI ośmielam się pisać uwagi, bo takie sobie daje prawo, a Pani jak i wszystkim pozostałym Poetom, daje prawo by mieć w d… , to co ja tu uważam.
Co do zamieszania, to właśnie jest CUDOWNE. Nic nie powstaje z BEZRUCHU
Unoszącym Panią falom, oddaje cześć, padając do stóp. //lecz skoro pani się aż tak unosi, to może wystarczy bym przyklęknął na jedno kolano?//
Pozdrawiam i niech szalejące wiatry…
w.
Pani nutko – wystraczy tylko malutki makijaż i wersy nabiorą wdzięku godnego Poezji.. nie znam się zbytnio ale jak to ulubiony Mistrz Horacy mawiał “kto dobrze zaczął jest w połowie drogi” …Odwagi!
Dziekuję za wsparcie.
Pozdrawiam serdecznie
Proszę powiedzieć, czy taka zmiana jest trafiona :
bezbarwna źdźbło porusza
poezja i muzyka
Tako rzecze Jej Wysokość POEZJA:
“bezbarwna źdźbło porusza” to cudowne nawiązanie do wersu poprzedniego – BRAWO. Natomiast JKMość ma zastrzeżenia co do “poezja i muzyka” JKMość szepcze mi do ucha, że zamiast pisać “kocham Zuzie” warto by…. Zatem tak JKMość jak i ja, jej pachołek, UWAŻAMY, że było by fajnie by iść tym tropem – by w następnych wersach MUZYKA zagrała, a instrumentem POEZJA by była..
Niniejszym tajnym rozporządzeniem JKMości – nie zgadzamy się na “poezja i muzyka”.
No wiem, że jestem podły…

w.
He, he..
a co Pani nutka, na to:
Zdziwiony chrząszcz przebiega
pisze Pani nutka tak //przenoszę tu bo worpress gdzies wyżej zamieścił wypowidz p. nutki//
|| O ! nie , buntuję się
Zanim nastąpi zdziwienie – tu muszę dodać, że widzę chrząszcza w kolorach
– zmieniłabym “poezja i muzyka” na “koloryt nabrzmiałej mgły”. ||
I co Państwo Poeci na to?:
“koloryt nabrzmiałej mgły”
Ja w swojej podłości powiem, ze wyraz “koloryt” jest fee… A może Pani nutka, kupi takie rozwiązanie?:
kolory brzemiennej mgły ?

w.
Bunty wywiał mi wiosenny wiatr
Pana wersja cieplej brzmi…ale WIOSNA ma swoje humory. Nie wiem. Może ktoś podpowie ?
Serdecznie proszę POETÓW o wybaczenie. Miałem DOŁA. Już go zasypuje…
Niebawem wracam…
Witam po przerwie (wymiana dysku , na szczęście nie mojego). Panie Witoldzie , liczę na to, że DÓŁ nie był głęboki, że nie jest on znacznym problemem, że już go nie ma. Pozdrawiam
“Czas płynie , zazdrosny o słowa”
O ! nie , buntuję się
Zanim nastąpi zdziwienie – tu muszę dodać, że widzę chrząszcza w kolorach
– zmieniłabym “poezja i muzyka” na “koloryt nabrzmiałej mgły”.
trzeba przerwac milczenie,wiec moze:
drżą łowieccy bogowie
ale jezli mgla jest pragnieniem POEJI to znienilabym kolory na humory
humory brzemiennej mgły
pozdrawiam
Cudowna ta kreska
)) Niesamowita wymowa!!! Pozwól wiośnie…u…NIEWAŻNE
Pozdrawiam