Przeskocz do treści

Wiosenne słońce – RENGA

19 Luty 2010
tags:

Zapraszam do pisania Rengi. Oto nieśmiałe hokku /5-7-5/ i wakiku /7-7/; co prawda wg. tradycji hokku powinien napisać zaproszony wyjątkowy gość, a ja- gospodarz dodać wakiku, lecz potraktujmy to eksperymentalnie… Zaproście swoich znajomych, wysyłajcie do nich maile, smesy, piszcie do nich listy, zawiadamiajcie na facebooku, blipach i innych!… Niech to będzie uczta. Poeci wszystkich krajów łączcie się :) /oczywiście następne strofy 5-7-5 i 7-7, aż do wyczerpania/.

Wiosenne słońce
Budzi senne motyle
Płaczący sopel
Nieśmiałe ptasie głosy
Czekają pierwszych liści
Woń ziół ukrywa
Biała kołdra ze śniegu
Serca nie grzeje
by Terka
Gołe ramię gałęzi
Pierzastą kołdrę zrywa
by nutka
Bezwstydną nagość
Pryszczaty przystojniaczek
Światu odkrywa
by Witold Skaczkiewicz
Niegorącym oddechem
Rozgrzewa martwą ciszę
by nutka
Drżeniem ożywia
delikatne pąki – puch
sypiąc na ziemię
by mala2gos
A za drzewem myśliwy
Na dogodny strzał czekał
by Witold Skaczkiewicz
Wtulony w szarość
uśpionego świata, czas
mierzył szelestem
by mala2gos
ciosu drapieżnych skrzydeł
danego głodnym zmysłom
by nutka
huk przełamuje
sztywną kartę milczenia
samotność bieli
by rosa
napięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzyny
by mala2gos
I wtedy przed nim
Bezbronna, całkiem naga
Rusałka polna
by Witold Skaczkiewicz
Wymaga dostrojenia
Kaprysi mała, zwiewna
by nutka
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
by mala2gos
bezbarwna źdźbło porusza
………………………….
by nutka
83 komentarzy leave one →
  1. Terka permalink
    19 Luty 2010 19:04

    Moja propozycja:

    Woń ziół ukrywa
    Biała kołdra ze śniegu
    Serca nie grzeje

    Pozdrawiam

  2. nutka permalink
    20 Luty 2010 19:13

    Wiem, nie powinnam, jako niepoetka, ale :

    Gołe ramię gałęzi
    Pierzastą kołdrę porwie

    • 20 Luty 2010 19:27

      Wspaniale, no i od tej chwili stała się Pani Poetką. Gratuluje :) .

      Bawmy się dalej. Teraz 5-7-5…

      Dziękuje i proszę o jeszcze,
      pozdrawiam
      w

  3. 20 Luty 2010 19:45

    Nie mogę… Nie mogę się oprzeć by nie dodać…

    Bezwstydną nagość
    Pryszczaty przystojniaczek
    Światu odkrywa

    Zatem teraz 7-7 :)

    • nutka permalink
      20 Luty 2010 20:20

      Może tak?

      Niegorącym oddechem
      Rozgrzewa martwą ciszę

      • 20 Luty 2010 23:05

        Zaczynam odczuwać twórczą zazdrość… Pani skromność… I talent… Podziwiam.
        w.

        • nutka permalink
          21 Luty 2010 10:54

          Panie Witoldzie, dziękuję za ciepło w słowach żartobliwie ujętych :)
          Pozdrawiam niedzielnie.

  4. 20 Luty 2010 22:49

    Drżeniem ożywia
    delikatne pąki – puch
    sypiąc na ziemię

  5. 20 Luty 2010 23:35

    :)

    A zza drzewem myśliwy
    Na dogodny strzał czekał

  6. 21 Luty 2010 4:30

    Wtulony w szarość
    uśpionego świata, czas
    mierzył szelestem

    wyczulony na odgłos
    rozpostartych ptasich piór

    oddychał szeptem
    rankiem w wiosennym słońcu
    początek drogi

    • 21 Luty 2010 9:17

      Houston, we`ve had a problem! :)

      Podstawa RENGI to dopisywanie po jednej strofie.
      Te same zasady nakazują prowadzącemu /gospodarzowi/ dokonać wyboru. Zatem wybieram pierwszą strofę, znakomicie nawiązująca do poprzedniej. Pozostałe z żalem odrzucam. :(

      Serdecznie pozdrawiam
      w.

  7. nutka permalink
    21 Luty 2010 11:02

    cyt. “wyczulony na odgłos…” – jakie to bajeczne. Szkoda, że jest Pan taki surowy :(

    Coś wymyślę, ale to nie będzie tak cudownie “obrazowe”.

  8. nutka permalink
    21 Luty 2010 11:16

    Moje bojowe nastawienie podyktowało mi takie oto słowa :

    ciosu drapieżnej kropli
    danego głodnej ziemi

    Wszelkie poprawki mile widziane :)

    • 21 Luty 2010 11:44

      RENGA z założenia zakłada współpracę i współbycie! I teraz jest okazja…
      Szczerze mówiąc, odczuwam pewien niepokój związany z “ciosem drapieżnej kropli”. Choć niewątpliwe Klaudiusz krople trucizny wlał do ucha ojca Hamleta. :) Ów zaś, zapewne, padł jak ścięty pod tym “ciosem”…
      Coś w tym jest :)

      Zatem poczekajmy, cóż na to POECI. Może popracują nad tym wersem.

      Serdeczności
      w.

  9. rosa permalink
    21 Luty 2010 20:12

    huk przełamuje
    sztywną kartę milczenia
    samotność bieli

  10. 21 Luty 2010 21:55

    Rosa, przypieczętowała wers nutki, Szanowni Poeci nie dali się wciągnąć w dyskusje :) :) :) , zatem RENGA toczy się dalej.
    Dziej się zatem Poezjo!!!

    //Oj, coś mi się wydaje, że już się dzieje wcale nieźle!//

    PS.
    Mimo wszystko zapraszam do “dyskusji” z nowymi wersami, nie chodzi tu przecież o jakąś tfuu.. konkurencję, lecz o nią, o piękną pannę POEZJE.

    Serdecznosci
    w.

  11. rosa permalink
    21 Luty 2010 22:44

    Ach Witoldzie, nie wykluczajmy konkurencji tak do końca! W końcu wielcy nasi wieszcze – pan Mickiewicz jak i Słowacki – w duchu konkurencji (jak i niebyt gorącej sympatii, lecz ten szczegół pomińmy) stworzyli tak wiele wiekopomnych dzieł!
    Oczywiście w porównaniu z ich tworami nasza praca to jedynie zabawa, ale… Warto doskonalić swoje słowa pod wpływem innych, nieprawdaż? Do tego przyjacielska atmosfera – czyż początkujący poeta może chcieć jeszcze czegoś więcej?

    Pozdrawiam serdecznie.

  12. 21 Luty 2010 23:52

    Zanim się posuniemy dalej zrobiłabym jednak pare poprawek…ale to tylko moja propoyzcja..
    przede wszystkim zmieniłabym jednak – ciosu drapieżnej kropli … – na – ciosu drapieżnych skrzydeł danego głodym zmysłom – ale jeżeli jest za późno to jest za późno…

    Po za tym chyba trzeba by było popracować nad czasem – powinien być teraźniejszy bo tak się zaczyna…. więc zamiast – Pierzastą kołdrę porwie – może mogłoby być – pierzastą kołdrę kradnie albo zrywa? no i trzeba zmienić czekał na czeka i mierzył na mierzy….

    acha i jeszcze chyba powinno być – a myśliwy ZA drzewem – mała literówka się wślizgnęła..

    wybaczcie proszę krytykę – ale skoro ma być współpraca – to może mi wybaczcie… :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    no i dopisałabym

    napięte serce jak łuk
    wyczekuje zwierzyny

    • 22 Luty 2010 0:27

      Mądra dyskusja nie jest oczywiście krytyką, a nawet gdyby była to nie jest krytykanctwem :) :) .
      Zatem, każda uwaga ważna i cenna. DZIĘKUJĘ.

      Bijąc się w pierś i kajając, uważam, że zbyt szybko wpisuje, lecz takie prawa rozpędzania lokomotywy.
      Cóż, musimy potraktować to co zapisane jako skończone i napisane na papierze, zatem, odważę się tylko, wydrapać jedno z z “zza”.

      ***
      Aby nie uciekło tu przypomnę.
      Szanowne Panie i Panowie, wielbiciele bezwstydnej w swym pięknie Poezji, wersem ostatnim jest :

      napięte serce jak łuk
      wyczekuje zwierzyny

      podane wyżej przez mala2gos.

      Cóż Wy na to?

      Serdecznie pozdrawiam
      w.

      • 22 Luty 2010 15:06

        Chyba zwolnilam bieg poezji.. przepraszam!
        wybaczcie mi piszcie a ja juz sobie pomilcze!! :)

        • 22 Luty 2010 15:19

          Na milczenie nie ma zgody. Ja zwolniłem, bo to i poniedziałek, i Szanowni Poeci ośmielić się trochę muszą i do Rengi trochę przyzwyczaić. :) Poczekajmy do wieczora.

    • nutka permalink
      22 Luty 2010 18:03

      Dziękuję Pani za podpowiedź :)
      Pozdrawiam

  13. nutka permalink
    22 Luty 2010 18:08

    Pani Witoldzie, proszę o kosmetykę wersów :)

    „…kołdrę zrywa”

    „ciosu drapieżnych skrzydeł
    danego głodnym zmysłom”

    jak ta zmiana cudownie współgra/współbrzmi z pozostałymi strofami.
    Pozdrawiam

  14. 22 Luty 2010 18:39

    Zostałem zgwałcony acz niepohańbiony :) . – Czy poprawki które naniosłem oddają ducha wg. życzeń autorów, czy korzystając ze mego zgwałconego stanu, coś jeszcze mam poprawić?

    Zatem teraz 5-7-5 i dziej się Poezjo!

    Niech następne strofy swą wieloznacznością powodują drżenie :)

    Gorąco wszystkich pozdrawiam

    w.

  15. 23 Luty 2010 8:07

    Proponuje na rozgrzewkę taki oto wers:

    I wtedy przed nim
    Bezbronna, całkiem naga
    Rusałka polna

    Oczekuje, do wieczora, innych propozycji :)

    • 23 Luty 2010 16:12

      No prosze! z pokora przyjmuje tytul wybrednej krytykantki… no i skoro juz go mam to… dla mnie “naga’ nie zostawia nic wyobrazni.. nie porusza. Zmienielabym na cos bardziej tajemniczego na przyklad “oszroniona” albo “i zalotna” albo lepiej jeszcze “i kuszaca”…

      • Terka permalink
        23 Luty 2010 16:23

        Naga to naga, naga może być zalotna, kusząca, choć nie jestem pewna czy może być oszroniona. Lecz kusząca, nie musi być naga. Jestem za pozostawieniem wersu w takim kształcie jaki podał p. Witold.

  16. 23 Luty 2010 8:41

    Poszłam sobie na chwilę, gdyż z powodu smutkow musiałam, a tu proszę, jaki tłok!
    Zamiast łzy ronić, skupiasz krąg poetek!
    “Rusałka naga” na rozgrzewkę teraz, w lutym?
    Muszę najpierw pomyśleć o rozgrzaniu bacy naszego i zabezpieczyć los Ludmile.
    Pozdrawiam, póki co, bardzo gorąco.

    • 23 Luty 2010 12:16

      Cóż ja mogę na to, że jestem mądry, inteligentny, wysoki, przystojny, pachnący, elegancki, pracowity etc, etc – a do tego wszystkiego BARDZO SKROMNY? Toż to oczywiste, że za takim to…

      Serdeczności, uściski i proszę, nie oddalaj się za daleko.
      w.

  17. nutka permalink
    23 Luty 2010 10:44

    Wymaga dostrojenia
    Kaprysi mała, zwiewna

    Dziękuję za “wyprostowanie” :)
    Pozdrawiam

  18. 23 Luty 2010 12:12

    O do licha… Jak tak dalej pójdzie to niejaki Giovanni Boccaccio, będzie mógł nam “buty czyścić” :)

    Sądziłem, że mi Państwo pospolity łomot sprawicie, za te romantyczne uniesienia, a tu nie, a nawet nutka, twierdzi, że ową rusałkę, to jak lutnie, dostroić trzeba, kapryśna jest paskuda a na dodatek zwiewna :)

    Jako się rzekło, czekam do wieczora, na słowa wybrednej lub nie, ale zawsze krytyki.
    UWAGA!
    Słowa uznania i uwielbienia, przyjmę z rumieńcem zadowolenia.

    Ciepło idzie, odwilżowo jest – zatem gorąco pozdrawiam
    w.

  19. 23 Luty 2010 19:30

    “Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgodzić trzeba” :)

    Poeci zdecydowali, ja dopisałem. Ciekawość, co też będzie dalej zapewne nie pozwoli mi zasnąć, wiec w dzień będę odsypiał :) ; i dobrze się składa, bowiem następny wers 5-7-5 – będzie miał szansę zostać omówiony i przeanalizowany przez Szanownych Poetów do jutrzejszego wieczora.

    Zatem Szanowni Państwo – do klawiatur :) , i zwołajcie swoich znajomych…

    Wiele serdeczności dla Poetów i Czytelników.
    w.

  20. 24 Luty 2010 17:31

    strzała Amora
    przeszywa myśliwego
    ognisty sopel

    • 24 Luty 2010 18:24

      Witaj Poeto. Bardzo się cieszę widząc wreszcie mężczyznę :)
      Ogólnie wydaje mi się to niezłe, lecz nawet solidarność plemników, nie pozwoli na zaakceptowanie ostatniego wiersza “ognisty sopel”. Sopel otworzył RENGĘ… i przywołanie go tu nie wydaje się uzasadnione. Warto by chyba nieco to przepracować.

      A co na to przemiłe Panie?

      Serdecznie pozdrawiam.
      w.

      • 24 Luty 2010 18:50

        Może tylko dodam, tytułem komentarza: to są dwa różne sople, każdy z nich mówi o czym innym. Ten mój skromny sopelek, przeszywający serce myśliwego, miał wyrazić dwie strony miłości, w której sidła myśliwy właśnie wpadł (sic!). Dodatkowo sądzę, że pozwala ten zwrot na dowolną kontynuację, która albo pokaże lodową stronę uczucia, albo jego płonącą, “szczęśliwą” formę.

        Pozdrawiam,
        Horacy Potoczny

        • 24 Luty 2010 19:35

          Ha! Wyjaśnienie oczywiście potwierdza wyraźne intencje autora. Lecz niefortunnym wydaje się powtórzenie wyrazu “sopel” i gramatyczna /a nie poetycką/ wibracje którą powoduje. Powoduje też odczucie, że bogaty w słownictwo poeta, poszedł na zbyt wielka łatwiznę :) . Sądzę z warto, bo pomysł jest świetny, jeszcze nad tym popracować. Wers ten, jako samodzielne HAIKU, jest doskonały Tu w Rendze, spróbujmy oddać to samo, lecz bez powtarzania “sopla”.
          Tako rzecze Poezja… :)

          Wiele serdecznosci.
          w.

          PS
          Pozwalam sobie na sugestie, tak z marszu.. na przykład:

          Strzała Amora
          Bezszelestnie przeszywa /bezboleśnie rozpala/ [Ogniem roztapia lody]
          Rozgrzewając lód /lodowaty wzrok/ [Płonie i gaśnie]

          w.

          • nutka permalink
            24 Luty 2010 20:23

            Na raz wstrzymany oddech
            Na dwa nie ma wydechu
            :) ) Panie Witoldzie, sopel wisi mi nad drzwiami, że tak powiem, wejściowymi. Jakie zagrożenie z jego strony mam…takie na ile sobie pozwolę :) )
            Pozdrawiam

          • 24 Luty 2010 20:34

            Chylę czoła przed Panem, że jest Pan w stanie tak z marszu sugestiami rzucić… Jednakże te, niewątpliwie mądre, wersety nie wyrażają dokładnie tej myśli, którą chciałbym wyrazić, są jej bliskie, lecz nie do końca.
            Były jednak niezmiernie pomocne w odnalezieniu formy, która może Pana usatysfakcjonuje:

            strzała Amora
            przeszywa myśliwego
            płomieniem lodu

            Co Pan o tym sądzi?
            Dziękuję za rady, pozdrawiam,
            Horacy Potoczny

  21. 24 Luty 2010 21:59

    Przemiły Pan Horacy postawił mi problem, istotny.

    Oto zadałem sobie pytanie: Czy Jej Królewska Mość POEZJA jest do tego, by dokładnie wyrażała myśli autora???

    Co państwo o tym sadzicie?

    w.

    • nutka permalink
      24 Luty 2010 22:22

      Panie Witoldzie, Pana pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, ale co do słów Pana Horacego proponuję :

      naraz wstrzymany oddech
      na dwa brak uniesienia

      Teraz czekam na “obicie” :)

  22. Bzdetka permalink
    25 Luty 2010 5:34

    Panie Potoczny, sopel czy też, jak Pan określasz,,sopelek” falliczną krzyczy niemocą. Ogień nie przygasł, ale las od niego nie spłonie, ni ziemia nie zadrży.Po co na siłę doszukiwać się związku erekcji z erupcją?
    Może tak bardziej w bursztynowy świerzop?

    • Terka permalink
      25 Luty 2010 6:27

      a dzięcielina
      a gryka jak śnieg biała
      stoi i pała

  23. 25 Luty 2010 11:10

    Jejku jejku, Jej Wysokość Poezja budzi namiętności :) .

    I dobrze, niech sobie budzi.
    A ja się chwilowo zdrzemnę, z nadzieja, że po zakończeniu tygodnia, Poeci znajda chwilę na RENGĘ.

    Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do kłótni, bo w dobrej sprawie :)

    w.

    • nutka permalink
      26 Luty 2010 21:13

      Panie Witoldzie, czy wiosnę można upokorzyć? Ona szalona jest, jak chaos…uporządkowany. Zero kłótni :)
      Pozdrawiam

  24. 26 Luty 2010 23:29

    Upokorzyć?
    Zawsze mi się wydawało, że zdrowa pokora pokoro wobec niezwykle trudnej materii polega na tym, iż zachowując pełny szacunek do siebie dajemy z siebie więcej niż wszystko. A to wyłącznie dla naszego dobra… :) Poezja, to wredna małpa, pozornie łatwa, a co najgorsze zasadza się w naszych emocjach, a i Poeci to ludzie wrażliwi.
    RENGA, ów wymyślony przez Japończyków sposób spędzania czasu, zasadza się na współbyciu i współtworzeniu w sięganiu po zaszczyt dotknięcia tej tu najważniejszej – JKM POEZJI… A z królowymi to już tak bywa, czasami by zasłużyć na muśniecie opuszkami palców, trzeba się wiele nacierpieć i POKORY nauczyć – również wiosną.

    Oczywiście nie ma nic gorszego, od upokorzonej wiosny, bo wówczas ona, egoistka, myśli wyłącznie o sobie a nie o KRÓLOWEJ :)

    Nie ma nic bardziej twórczego od zdrowego sporu, kłótni w SZTUCE. Nie słyszałem by przez to jaka wojenkę wywołano…

    Serdecznie pozdrawiam i zachęcam… Kłóćmy się, dla dobra… :) .

  25. 27 Luty 2010 19:19

    Złapane w sidła
    myśli płoszą trzeźwy krok
    rozedrgana łza

    • 27 Luty 2010 19:22

      opps – przepraszam – powinno byc:
      Złapane w sidła
      myśli płoszą trzeźwy krok
      rozedrganej łzy

  26. 27 Luty 2010 20:18

    RENGA nabiera rumieńców… :)

    Zapisałem się w scenariuszu filmu LUCYNA, jak pewno wspominałem, rzecz o kobiecie która zmuszona okolicznościami życia decyduje się brać od swoich partnerów pieniądze; niby samo życie, lecz by z tego powstał film taki jaki chcę zobaczyć, oprócz cierpienia splaśnietej pupy, odrywa mnie od innych ulubionych zajęć.

    Z tego też powodu, nie zauważyłem komentarzy Pani nutki, które worpress władował, nie wiedzieć dlaczego, do spamu. Za co w imieniu KRÓLOWEJ, swoim własnym i worpressu, serdecznie przepraszam. Przywróciłem je przed chwilą.

    Jutro postaram się podsumować nadesłane propozycje.

    Serdecznie pozdrawiam WSZYSTKICH WSZYSTKICH WSZYSTKICH!
    w.

    PS.
    P. nutka,
    a co Pani sądzi o “rozedrganą łzą”?
    w.

    • nutka permalink
      27 Luty 2010 22:20

      rozedrgana łza…mandolina…to ja
      P.S.
      Czas się zbierać :) Kiedyś miałam zrywkę, a w niej majątek cały :) Teraz porwał ją wiosenny wiatr :) Czas się zbierać:)
      Pozdrawiam jako bałaganiara

  27. 28 Luty 2010 12:42

    I oto stanąłem na rozdrożu, z jednej strony miłość własna Poetów, z drugiej KRÓLOWA, Jej Najwyższa Mość POEZJA a z boku ja, robaczek maleńki…
    Cóż wybrać?

    Skłaniam się do wersu Pani mala2gos

    Złapane w sidła
    myśli płoszą trzeźwy krok
    rozedrgana łza

    wybierając pierwszą wersję, a to dlatego, iż owa “rozedrgana łza” stwarza więcej możliwości nawiązania w następnym wersie.

    Co Pani na to?
    Co Państwo na to?

    Serdecznie pozdrawiam
    w

    PS.

    „Jeśli chcesz bym płakał, niech ciebie
    Najpierw boli”
    takie to słowa napisał w LIŚCIE DO PIZONÓW /De arte poetica/ Quintus Horatius Flaccus.
    w.

  28. 28 Luty 2010 23:49

    Bardzo poważne narady w tzw. realu wyłoniły kolejny wers RENGI.

    Złapane w sidła
    myśli płoszą trzeźwy krok
    rozedrgana łza

    Zatem teraz 7-7.

    Serdeczności
    w.

    • nutka permalink
      1 Marzec 2010 19:19

      To jest zbrodnia! Pan ma wsparcie ! A ja :) proponuję tak :

      Drganie jej porusza źdźbło
      poezja i muzyka

      Pozdrawiam w zabawie na 5 i na itd. :)

      • nutka permalink
        1 Marzec 2010 19:33

        „Jeśli chcesz bym płakał, niech ciebie
        Najpierw boli”
        - to jest głos SADU…on do mnie przemawia, a nie… uzasadnienia nie będzie :)

  29. 1 Marzec 2010 21:00

    Szanowna Pani nutko,

    Złapane w sidła
    myśli płoszą trzeźwy krok
    rozedrgana łza

    Drganie jej porusza źdźbło
    poezja i muzyka

    Owa łza, już jest ROZEDRGANA, Jej Królewska Mość POEZJA, zwraca mi uwagę, że użycie wyrazu DRGANIE, jest niezbyt fortunne :( , może by warto jeszcze nad tym popracować???

    Serdecznie pozdrawiam,
    w.

    • nutka permalink
      2 Marzec 2010 13:28

      Poniosły mnie emocje. Dobrze, że niezbyt wysoko :)
      Panie Witoldzie, Pan zmuszony jest ,jako gospodarz , panować nad porządkiem. Niewdzięczna to rola, szczególnie kiedy trafi się taki cudak, któremu należy się lanie. Taka forma wychowawcza ma zalety, że tak powiem, same plusy, zwłaszcza kiedy cudak dopiero się uczy.
      Teraz siadam i w ramach nauczki tak ze sto razy napiszę “bądź grzeczna” , tylko , żeby mi ręka nie zadrżała przy literze “c”. Obiecuję się skupić :)
      Dziękuję Panu za chwile uśmiechu.

      Życzę miłego dnia

      • 2 Marzec 2010 13:43

        Szanowna Pani nutko, ze szczerego serca odradzam marnowanie inkaustu na tego rodzaju piśmiennictwo. Radzę //jeżeli Pani pozwoli// by szerokim pędzlem napisać na ścianie: BĄDŹ GRZESZNA, bo to w Pani siedzi i jęczy. Poza tym z grzechu dwie wartości wychodzą: radość grzeszenia i pokuta /która sama w sobie może być interesująca :) /. Natomiast żyć bez grzechu… Toż to lepiej od razu strzelić sobie w łeb z łuku.
        :)
        w.

        • nutka permalink
          2 Marzec 2010 17:18

          Skąd Pan wiedział, że jestem w trakcie malowania ścian pokojowych :)

  30. 1 Marzec 2010 21:19

    Quintus Horatius Flaccus ma oczywiście rację, albowiem każe on PRZEŻYĆ Poecie stan, który zamierza opisać.

    Wielokrotnie tłumaczyłem, szanownym Poetom, którzy prosili mnie bym wypowiedział się temat ICH utworów, że w JKMości POEZJI chodzi o to, by tworząc wierszol o miłości, nie używać żadnego z wyrazów “kocham”, “miłuję” etc. lecz by owo “kocham” wynikało z przemyślnie użytych słów oddających INDYWIDUALNY smak, kolor i muzykę owego stanu.

    Na cóż bowiem pisać wierszole, gdy wystarczy napisać na murze “Kocham Zuzę!” .
    :)

    w.

    • nutka permalink
      1 Marzec 2010 22:04

      WIEM, że mi Pan wybaczy niezdarność. Poetką nie jestem i na pewno nie będę. To WIEM na pewno. Może “Zuzą” ? Nie, nie tak.
      P.S.
      Zapomniałam wszystko, po wstrząsie :) dlatego uzasadnień nie będzie :) zbyt wiele ich napisałam DOSŁOWNIE :) Nie tu, i nie teraz. WIEM, zbyt daleką robię odskocznię. To z mojej strony nieuczciwe. Tak się nie robi, ale to jest ponad mną, dlatego każda poprawka jest dla mnie, jako niepoetki, ważna. WIEM, że to nieważne :) WIEM. Jeśli zamieszanie wprowadziłam, to przepraszam…jakieś bezdźwięczne fale mnie unoszą, to one winne, nie ja :)
      Pozdrawiam wiosennym ciepłem

      • 1 Marzec 2010 22:26

        Pani nutko Szanowna,
        :) nie warto się tak bardzo skupiać na sobie.
        Pani “niepoetka”???. Szanowna Pani, jest pani Poetką i to bez dwóch zdań. Ma Pani piękną wyobraźnię, a co najważniejsze to Pani po prostu CHCE i to wystarczy. Ja w swojej BEZCZELNOŚCI ośmielam się pisać uwagi, bo takie sobie daje prawo, a Pani jak i wszystkim pozostałym Poetom, daje prawo by mieć w d… , to co ja tu uważam. :) Albowiem SZTUKA, każda sztuka, to wyraz INDYWIDUALNY. To co tu się dzieje, to również wielce ciekawa obserwacja, i z niej wynikające pytanie: Czy człowiek ZACHODU nie jest czasami zbyt wielkim indywidualistą, w przeciwieństwie do człowieka WSCHODU, tego który stworzył Renge, dla którego wspólny cel jest ważniejszy od własnej neurotyczności? A zatem czy można być INDYWIDUALNYM wsparciem wspólnej całości?

        Co do zamieszania, to właśnie jest CUDOWNE. Nic nie powstaje z BEZRUCHU :)
        Unoszącym Panią falom, oddaje cześć, padając do stóp. //lecz skoro pani się aż tak unosi, to może wystarczy bym przyklęknął na jedno kolano?//

        Pozdrawiam i niech szalejące wiatry…

        w.

      • 2 Marzec 2010 2:32

        Pani nutko – wystraczy tylko malutki makijaż i wersy nabiorą wdzięku godnego Poezji.. nie znam się zbytnio ale jak to ulubiony Mistrz Horacy mawiał “kto dobrze zaczął jest w połowie drogi” …Odwagi!

        • nutka permalink
          2 Marzec 2010 13:31

          Dziekuję za wsparcie.
          Pozdrawiam serdecznie

          • nutka permalink
            2 Marzec 2010 17:28

            Proszę powiedzieć, czy taka zmiana jest trafiona :

            bezbarwna źdźbło porusza
            poezja i muzyka

          • 2 Marzec 2010 17:41

            Tako rzecze Jej Wysokość POEZJA:

            “bezbarwna źdźbło porusza” to cudowne nawiązanie do wersu poprzedniego – BRAWO. Natomiast JKMość ma zastrzeżenia co do “poezja i muzyka” JKMość szepcze mi do ucha, że zamiast pisać “kocham Zuzie” warto by…. Zatem tak JKMość jak i ja, jej pachołek, UWAŻAMY, że było by fajnie by iść tym tropem – by w następnych wersach MUZYKA zagrała, a instrumentem POEZJA by była.. :)

            Niniejszym tajnym rozporządzeniem JKMości – nie zgadzamy się na “poezja i muzyka”.

            No wiem, że jestem podły… :(
            :)
            w.

          • nutka permalink
            2 Marzec 2010 17:48

            :) Pomyślę…tylko, żeby zima mnie nie zastała :)

          • 3 Marzec 2010 11:37

            He, he..
            a co Pani nutka, na to:

            Zdziwiony chrząszcz przebiega
            :)

          • 3 Marzec 2010 13:16

            pisze Pani nutka tak //przenoszę tu bo worpress gdzies wyżej zamieścił wypowidz p. nutki//

            || O ! nie , buntuję się :) Zanim nastąpi zdziwienie – tu muszę dodać, że widzę chrząszcza w kolorach :) – zmieniłabym “poezja i muzyka” na “koloryt nabrzmiałej mgły”. ||

            I co Państwo Poeci na to?:

            koloryt nabrzmiałej mgły

            Ja w swojej podłości powiem, ze wyraz “koloryt” jest fee… A może Pani nutka, kupi takie rozwiązanie?:

            kolory brzemiennej mgły ?
            :)
            w.

          • nutka permalink
            3 Marzec 2010 13:48

            Bunty wywiał mi wiosenny wiatr :)

            Pana wersja cieplej brzmi…ale WIOSNA ma swoje humory. Nie wiem. Może ktoś podpowie ?

          • 21 Marzec 2010 20:39

            Serdecznie proszę POETÓW o wybaczenie. Miałem DOŁA. Już go zasypuje…
            Niebawem wracam…

          • nutka permalink
            25 Marzec 2010 20:44

            Witam po przerwie (wymiana dysku , na szczęście nie mojego). Panie Witoldzie , liczę na to, że DÓŁ nie był głęboki, że nie jest on znacznym problemem, że już go nie ma. Pozdrawiam

    • 2 Marzec 2010 2:28

      “Czas płynie , zazdrosny o słowa” :)

  31. nutka permalink
    3 Marzec 2010 13:00

    O ! nie , buntuję się :) Zanim nastąpi zdziwienie – tu muszę dodać, że widzę chrząszcza w kolorach :) – zmieniłabym “poezja i muzyka” na “koloryt nabrzmiałej mgły”.

  32. 9 Marzec 2010 20:31

    trzeba przerwac milczenie,wiec moze:

    drżą łowieccy bogowie

    ale jezli mgla jest pragnieniem POEJI to znienilabym kolory na humory
    humory brzemiennej mgły

    pozdrawiam

  33. nutka permalink
    9 Kwiecień 2010 21:16

    Cudowna ta kreska :) )) Niesamowita wymowa!!! Pozwól wiośnie…u…NIEWAŻNE
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.