Skip to content

Wierszol wybrany

Tu, na tym blogu, publikuje wówczas, gdy nie znajduje innej, niż WIERSZOL, możliwości wypowiedzenie tego co mi w duszy gra, i gdy ta MUZYKA domaga się zapisania. Nie obiecuje regularności wpisów. Dlatego zachęcam do skorzystania z subskrypcji - dzięki czemu WIERSZOL znajdzie się w Twojej skrzynce pocztowej.

Pozdrawiam

Witold Skaczkiewicz

BEST BLOG – pierwsze przekazanie do http://gojka.blog.onet.pl/

23 marca 2010

Szanowna Pani ELA SIDI,

jakiś czas temu zostałem uhonorowany przyznanym mi przez Bobe Maise http://bobemajse.blogspot.com/ wyróżnieniem BEST BLOG.

Dzisiaj przekazuje to wyróżnienie Pani.

Z wypiekami na twarzy przeczytałem wszystko, co Pani napisała na swoim blogu http://gojka.blog.onet.pl/ i proszę by Pani zechciała przyjąć ode mnie ten wyraz szacunku dla Pani i tego jak Pani myśli, czuje, pisze.

Jest Pani jednym z tych ludzi dzięki którym świat staje się lepszy.

Witold Skaczkiewicz

ECE HOMO – Requiem aeternam dona eis Domine et lux perpetua luceat eis… 011 – Cieszy mnie rodząca się przyjaźń… – I am delighted nascent friendship…

28 lutego 2010

by Natalia Porucka
INNY JEZYK

Cieszy mnie rodząca się przyjaźń…

Urodziłaś się 14 dnia miesiąca siwan
Ja urodziłem się 19 czerwca…

To było wiosną?
Czy już było lato?
Pąki drzew
Pewno już w liście
Przemienione
Wokół zapach
Kwiatów
Wystawiających
Lica do słońca.
Pszczoły,
Pierwsze motyle
Czy dlatego
Podobnie czujemy?

Czy dlatego
Podobnie ocieramy pot z czoła
Gdy ciężar zbyt wielki?
Czy dlatego
Podobnie łza
Spływa nam po twarzy?

Zapewne o wielu sprawach
Myślimy inaczej.
Zapewne wiele nas różni…

Bo to wartość niezwykła
Różnić się
By się połączyć…

Cieszy mnie rodząca się przyjaźń…

Cieszy mnie że jesteś!
Bo nie tak dawno temu
Pewni ludzie
Zdecydowali,
Że nie mamy prawa się
Urodzić.

I am delighted nascent friendship

You was born the 14th day of the sivan month
I was born on the 19th of June…

It was the spring?
Or maybe it was the summer?
Surely the buds of the trees
Already into the leaves
Transfigured
Around the smell
Of the flowers
Exposing
Faces to the Sun.
Bees,
Firs butterflies
That’s why
We are feeling alike?

That’s why
We are brushing the sweat from the forehead
When the burden is too big?
That’s why
The tear
Flows down our faces alike?

Probably we think differently
About many things
There are surely many things differ us…

Because it is the amazing value
To differ
But also to join together…

I am delighted nascent friendship…

I am happy you are there!
Because
Not so long ago
Some people
Made a decision
We are not allow
To born.
***
Zaproponuj przekład – הצע תרגום
Zaproponuj przekład – Übersetzung vorschlagen
Zaproponuj przekład – Предложите перевод
INNY JĘZYKZaproponuj przekład
Next >>>

Wiosenne słońce – RENGA

19 lutego 2010
tags:

Zapraszam do pisania Rengi. Oto nieśmiałe hokku /5-7-5/ i wakiku /7-7/; co prawda wg. tradycji hokku powinien napisać zaproszony wyjątkowy gość, a ja- gospodarz dodać wakiku, lecz potraktujmy to eksperymentalnie… Zaproście swoich znajomych, wysyłajcie do nich maile, smesy, piszcie do nich listy, zawiadamiajcie na facebooku, blipach i innych!… Niech to będzie uczta. Poeci wszystkich krajów łączcie się 🙂 /oczywiście następne strofy 5-7-5 i 7-7, aż do wyczerpania/.

Wiosenne słońce
Budzi senne motyle
Płaczący sopel
Nieśmiałe ptasie głosy
Czekają pierwszych liści
Woń ziół ukrywa
Biała kołdra ze śniegu
Serca nie grzeje
by Terka
Gołe ramię gałęzi
Pierzastą kołdrę zrywa
by nutka
Bezwstydną nagość
Pryszczaty przystojniaczek
Światu odkrywa
by Witold Skaczkiewicz
Niegorącym oddechem
Rozgrzewa martwą ciszę
by nutka
Drżeniem ożywia
delikatne pąki – puch
sypiąc na ziemię
by mala2gos
A za drzewem myśliwy
Na dogodny strzał czekał
by Witold Skaczkiewicz
Wtulony w szarość
uśpionego świata, czas
mierzył szelestem
by mala2gos
ciosu drapieżnych skrzydeł
danego głodnym zmysłom
by nutka
huk przełamuje
sztywną kartę milczenia
samotność bieli
by rosa
napięte serce jak łuk
wyczekuje zwierzyny
by mala2gos
I wtedy przed nim
Bezbronna, całkiem naga
Rusałka polna
by Witold Skaczkiewicz
Wymaga dostrojenia
Kaprysi mała, zwiewna
by nutka
Złapane w sidła
myśli płoszą trzeźwy krok
rozedrgana łza
by mala2gos
bezbarwna źdźbło porusza
………………………….
by nutka

Krople upuszcza – Haiku

19 lutego 2010

Lodowy sopel

Krople upuszcza

Łzawiące oko

Rozkołysały niebo – Haiku

15 lutego 2010

HAIKU to cudowna zabawa – gra słów i znaczeń.

Czy TO…

Podmuchy wiatru

Rozkołysały niebo

Nasze marzenia

Jest tym samym co TO?…

Nasze marzenia

Rozkołysały niebo

Podmuchy wiatru

Zapiszmy to w sposób tradycyjny:

To?

PODMUCHY WIATRU ROZKOŁYSAŁY NIEBO NASZE MARZENIA

Czy to?

NASZE MARZENIA ROZKOŁYSAŁY NIEBO PODMUCHY WIATRU

ECE HOMO – Requiem aeternam dona eis Domine et lux perpetua luceat eis… 012 – Kamień na macewie…

15 lutego 2010

Kamień na macewie… /*

Gdy w pustych miejscach

Potrzebę obecności odczuwam

Rysuje twarze na kamieniach.

Wystawiam do słońca

Tych,

Co grobu własnego nie mają.

Tych,

Których ciało dym krematorium

Wokół ziemi rozrzucił.

Oto mój,

Kamień…

Kamień na macewie…

*/ Wiersz został zainspirowany wpisem „„Niech dusza jego…” na blogu Bobe Majse.

**/Na kamieniach rysuje od 1987 roku. Pierwsza praca zatytułowana „Absolutna cisza na Placu Niebiańskiego Spokoju” – /kopiec zrobiony z małych kamieni/ została skradziona /zabrana bez mojej wiedzy/ z wystawy w BWA w Poznaniu przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Po fakcie kradzieży, zaproponowano mi co prawda jakieś symboliczne pieniądze, lecz gdy odmówiłem /podwajając stawkę/, dostałem rachunek „za magazynowanie pracy” 🙂 🙂 🙂 . Od tamtego czasu powstało wiele rysunków, znaczna część nie zdokumentowana.

Taflę wody porusza – Haiku

13 lutego 2010

Wiosenna słota
Taflę wody porusza
Lecący motyl